piątek, 7 września 2012

Posłuchajcie, zaczynamy.

Kiedy bajka się skończy, będziemy wiedzieli więcej, niż wiemy teraz, bo to był zły czarodziej.
Cytowałam z pamięci, więc nie jestem pewna, czy to tak leciało. Zaczynamy nową bajkę, która skończy się nie wiadomo, jak, czarodziej okazał się taki sobie - ale wróćmy do naszych baranów.
Barany wyglądają tak: dzisiaj zadzwoniła pani z Lidla i maszyna jest do odbioru.
Nowa.
Jeśli moja historia skończy się tak, jak Marchewkowej , to będę zadowolona.
Dam znać wieczorem, co i jak, a palce już mnie swędzą, już się zbieram do szycia :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz