sobota, 6 października 2012

Borba II - tym razem zamszopodobna

Szalenie chciałam spróbować, jak się szyje z alcantary.
Znalazłam na Woli hurtownię z artykułami do tapicerki, alcantarę pan sprzedawca pokazał, a jakże - 550 zł od metra. Odnoszę wrażenie, że to, co na allegro funkcjonuje jako zamsz alcantara, nie ma z rzeczoną alcantarą wiele wspólnego, ale nie znam się dobrze i nie wiem, kto ma rację.
Wracając do naszych baranów - niczego nie szyłam tak powoli i dokładnie. Fason jest prosty, więc czas szycia nie objął najbliższych dwustu lat, ale zaledwie kilka dni. Przykładałam się głównie do wszywania suwaków, ale nie podarowałam sobie przyszpilania każdego centymetra materiału, żeby nie zmarnować ostatnich pieniędzy wydanych na zam-szyk.
Borba przypomina prostokąt, chociaż miała być bardziej kwadratowa. Zapina się na zamek magnetyczny, dlatego dołożyłam jej dwie kieszenie na suwak, jedną z zewnątrz, drugą w środku. Ma jeszcze dwie otwarte kieszonki, żeby nie było wielkiego bałaganu, bo w takich torbach bałagan jest cechą konstytutywną.
Wygląda tak (uprasza się o niezwracanie uwagi na jakość zdjęć, ale nie lubię się z tym aparatem; mam nadzieję, że niedługo zrobię nowe, tym razem swoim):
Edit: zmieniłam zdjęcia - teraz chyba trochę lepiej?








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz