sobota, 13 grudnia 2014

Torba-borba odcinek milion pięćsetny

Z torbami wzięłam rozwód sto lat temu, ale tak lubię je nosić i gromadzić, że musiałam sobie uszyć nową ;)
Torba wygląda tak (nie ja jestem modelką):



Na ostatnim zdjęciu widać sprytną kieszonkę ukrytą w szwie - mieści się w niej komórka, klucze, guma do żucia i pomadka :) 

Torbę eksploatuję od prawie roku i nie mogę się z nią rozstać. Fason okazał się być nadzwyczaj użyteczny, kieszonka w szwie świetnie się sprawdza, jest łatwo dostępna i dość pojemna. W środku jest kieszeń na suwak i duże kieszenie otwarte.

No dobra, puszczę farbę i pokażę zajawki nowych toreb - ten sam fason, ale inne materiały:

Wnętrze torby fioletowo-pomarańczowej.


Skrojona zielona - materiał wierzchni, myślę, sporo osób rozpozna :)
[a kto nie rozpoznał, może wpaść TU  ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz