poniedziałek, 9 maja 2016

Przygody Czerwonego Kapturka w multisleeperze

Właśnie urodził się Czerwony Kapturek. Jest malutki, jeszcze nie rzuca się przez sen, ale potrzebuje ciepła. Został więc zapakowany w ciepły śpiworek:



Śpiworek może być na dole napowany, może dostać troczki do wiązania, może być pozostawiony w takiej postaci. Każdy Rodzic Kapturka może mieć własny pomysł.

Czerwone Kapturki mają to do siebie, że rosną. Śpiworek rośnie wraz z Kapturkiem i nieco zmienia swoją postać:


W tej wersji śpiworek może dostać swoje przedłużenie czyli płaską poduszeczkę, którą można - np.troczkami - przywiązać do śpiworka tak, żeby znalazła się wprost pod głową Kapturka. Może też nie mieć poduszeczki wcale.

Kiedy Kapturek wyrośnie z wersji drugiej, śpiworek może przyjąć swoją ostateczną postać czyli kocyk. Po prostu. Kocyk ma wtedy długość metra, a szerokość 75 cm.


Kocyk jest tak skonstruowany, żeby suwak nie dotykał buzi Czerwonego Kapturka.

Multisleeper rośnie z dzieckiem kilka lat.
I jak?

PS.Uwielbiam urządzenia wielofunkcyjne :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz